Czas czytania: 9 minut

Najważniejsza zmiana dotyczy algorytmu, który decyduje jakie informacje wyświetlają się na Twoim “feedzie”.

Przejdź do sekcji:

Jest też sporo mniejszych, ale trzeba przyznać całkiem użytecznych zmian, takich jak “Serie”,  zapisywanie artykułów, nowe opcje zarządzania grupami czy pilotaż zapowiadający reaktywację LinkedIn events.

Na blogu Sharebee znajdziesz dokładny opis wszystkich ostatnich zmian na LinkedIn.  

Algorytm

LinkedIn przyznaje, że ma kłopot z małym zaangażowaniem w treści jakie codziennie publikują użytkownicy. Pewnie każdy z was doświadczył ciszy na LinkedIn, kiedy po publikacji odzew pod nią był niewielki. O ile w ogóle był. Według informacji jakie podał portal na 546 mln użytkowników tylko 1 mln codziennie zapełnia go treściami.

I tu dochodzi do paradoksu związanego z algorytmem, ponieważ przez pierwszą godzinę wyświetla on wasz post tylko 0,5% waszych kontaktów i jeśli szybko nie nastąpi pod nim reakcja to zostaje wyciszony. Jednocześnie ten sam algorytm promuje treści gwiazd LinkedIn (osób określanych jako: INfluencerów lub TopVoice) do których należy 1% twórców, którzy mają ściągnięte ograniczenia zasięgu, skutecznie zagłuszając 98% pozostałych twórców contentu.

Dlatego do algorytmu zostanie wprowadzony mały Janosik, który zabierze bogatym ok 8% zasięgu  (“bogaci” nawet tego nie zauważą) i odda tym, którzy go potrzebują najbardziej i docenią o wiele bardziej niż wzmiankowany 1% gwiazd. Co to oznacza? Mniej virali. Postów, które LinkedInowi celebryci tacy jak Oleg Vishnepolsky publikowali osiągając gigantyczne zasiegi. To dobra zmiana, bo jakość i wartość tych postów była delikatnie mówiąc dyskusyjna natomiast algorytm dawał im turbo, wyświetlając kom się dało.  Jakkolwiek zabawnie to brzmi, inżynierowie LinkedIn doszli do wniosku, że ludzie chcą widzieć posty znajomych, bo ich znają. Wow! Chylę czoła przed tą przenikliwością :-)

Ciekawi was, dlaczego nie możecie widzieć 100% publikowanych treści przez wasze kontakty lub śledzonych twórców? Dawno temu Li postawiło na Mega- influencerów, do teraz im to nie przeszkadzało i chyba dalej nie przeszkadza, skoro zmiana jest tak niewielka. Co ciekawe model influencer marketingu, jeśli opiera się o skalę mikro przynosi o wiele większe zaangażowanie niż przy skali makro. Już dawno policzono, że bardziej opłaca się współpracować z setką blogerów o zasięgu 1000 niż z jednym o zasiegu 100.000. Jeśli LinkedIn brakuje zaangażowania to warto pomyśleć o śmielszym równoważniu obu modeli.

Tu cytat z odkrywczego wniosku do jakiego doszedł LinkedIn

Wracając do zmian, mogą one wpłynąć na to jak będzie rozwijać się sieć “małych” twórców i choć bardzo chciałbym zobaczyć podobny efekt, gdy FB przeniósł środek ciężkości na treści kierowane do znajomych to trudno w tym przypadku to przewidywać.

Całość ma opierać się na trzech filarach:

  • Jak często czytelnik angażuje się w treści twórcy.
  • Jak bardzo sieć czytelnika chce zobaczyć takie treści.
  • Jak twórca doceni pierwsze 10 poleceń postu.

Ale podejrzewam, że istnieje jeszcze jeden czynnik 🐝. Mianowicie czy twórca angażuje się w sieci/treści widza. Dlatego warto dbać o treści naszych znajomych, polecać i komentować.

Co do własnych treści polecam doceniać zaangażowanie swoich czytelników, odpowiadać na komentarze i dostarczać autorskich postów.

 

Serie - na razie tylko dla wybrańców

Być może odpowiedzią na powyższe wnioski jest rozwinięcie funkcji jaką ma większość serwisów społecznościowych, pozwalając śledzić każdego, kogo chcesz. LinkedIn idzie o krok dalej, podążając śladami YouTube, wykorzystując funkcję zawiadamiania subskrybentów o każdym nowym wpisie śledzonego. #linkedinseries to nowa koncepcja, która ma gromadzić biuletyny poświęcone tematom profesjonalnym na platformie blogowej LinkedIn Publishing.

Do programu zaproszono pilotażowo 117 twórców LinkedIn, każdy z nich ma możliwość zaprosić do śledzenia osoby z którymi nie jest bezpośrednio związany w sieci kontaktów. Zmieni to w znaczącym stopniu sposób, w jaki znajdujemy treści na LI, będziemy dostawać to co chcemy od ulubionych autorów wprost do powiadomień.

Nie ma na razie żadnej strony na LinkedIn, gdzie można wyszukać wszystkie dostępne serie. Jak wyszukać interesujące do subskrypcji serie:

  • Wyszukiwarka treści i fraza "linkedin series" lub hastag #linkedinseries.
  • "LinkedIn's Must-Read Series" gdzie co tydzień znajdziecie najlepsze proponowane serie.
  • Powinniście też dostać powiadomienie, gdy ktoś z waszej sieci zacznie subskrybować serię.

Centrum pomocy LinkedIn, uzupełniono o szczegółowe opisy dotyczące tego programu.

Co do samej idei, to nie rozumiem, dlaczego nie zostanie po prostu uruchomiona opcja, która działała na początku istnienia PULSE - gdy każdy artykuł miał 100% zasięg w sieci kontaktów. Nie znamy obecnie zasad na jakich nowe opcje zostaną przydzielone blogerom LinkedIn. Zadałem pytanie edytorowi odpowiedzialnemu za program, niestety nie otrzymałem jeszcze odpowiedzi.

Dostęp do zapisanych artykułów

Jeśli już mamy ulubionych autorów lub trafiamy na ciekawe publikacje to warto mieć możliwość zachowania tych artykułów na później. Czasem jesteśmy w biegu, gdy trafiamy na ciekawy artykuł lub zwyczajnie brakuje nam czasu na przeczytanie, a treści często giną w czeluściach LinkedIn i później trudno do nich wrócić.

Dotychczas zapisywanie artykułów na później było możliwe tylko na aplikacji mobilnej, ale inżynierowie LinkedIn stanęli na wysokości zadania i już możemy korzystać z tej opcji również na desktopach. Co prawda cały czas pojawiają się błędy, ale oficjalnie możemy już zapisywać i wracać do:

  • Publikacji na LinkedIn Publishing
  • Udostępnionych przez strony firmowe i użytkowników artykułów z linków zewnętrznych
  • Opublikowanych filmów z Youtube lub Vimeo

 

Zapisywanie wersji roboczych na aplikacji LinkedIn

Na pewno nieraz chcieliście pisząc tekst postu mieć możliwość zapisania go jako kopia robocza, żeby sprawdzić link, fakty lub z powodu braku czasu. Nareszcie mamy taką możliwość, niestety dostępną tylko na aplikacji, desktopy za to mają drafty w LinkedIn Publishing.

Poniższe video wyjaśni, jak to zrobić

 

Ułatwiony dostęp do grup, desktopy i aplikacja

Również grupy dostały swoje usprawnienia, zarówno pod względem graficznym jak i skrótom dzięki którym możemy do nich trafić. Być może pozwoli to na ożywienie cmentarzyska możliwości, jakie tkwią w dyskusjach branżowych.
Najbardziej jednak cieszy mnie możliwość kontaktu z grupą z poziomu aplikacji mobilnej, gdy dotąd nie było takiej możliwości, wystarczy wybrać trzy belki u góry po prawej.



Z tego miejsca możemy przenieść się od razu do grupy lub wybierając SEE ALL, przejrzeć wszystkie do których należymy. Wybierając tu opcję NEW, przeniesiemy się do ekranu tworzenia nowej grupy. W powiadomieniach aplikacji pojawiają nam się informacje o nowych dyskusjach, a gdy jesteśmy administratorem grupy również zapytania o przyjęcie do niej. Możemy tu zarządzać zapytaniami od potencjalnych uczestników.

 

Przy okazji warto zwrócić uwagę na drobną, ale znaczącą zmianę jak nastąpiła w komunikacji członków grupy. Do tej pory można było wysyłać wiadomości do wszystkich uczestników dyskusji grupowej bez względu na to czy byliśmy połączeni czy też nie bez żadnych ograniczeń. Obecnie mamy limit 15 wiadomości na miesiąc, wysłanych z grupy do dowolnego jej członka, nawet jeśli jesteśmy z nim połączeni w 1 stopniu. https://www.linkedin.com/help/linkedin/answer/192

LinkedIn Events - Pilotaż

W zeszłym tygodniu, część użytkowników z rejonu San Francisco i Nowego Jorku otrzymała zaproszenia do pilotażowego programu ponownego uruchomienia LinkedIn Events, uwzględniono w nim również kilka osób z LinkedInLocal, oddolnej inicjatywy użytkowników LinkedIn. Pierwsze spotkanie planowane jest 9 listopada i wtedy poznamy więcej szczegółów, ale podejrzewam uruchomienie odpowiednika Wydarzeń z FB.
LinkedIn Events zamknięto dokładnie 6 lat temu, ale jest szansa na powrót

Tak wyglądało LinkedIn Events od 2009 do 2012 roku

Mam nadzieję, że szybko dostaniemy Linkedin Events, będzie to dla mnie fantastyczna wiadomość, ponieważ obecnie używam do tego FB który ma najlepsze narzędzie do planowania i informowania o wydarzeniach w SM, a LinkedIn Events sprawi, że pożegnam się z Markiem Zuckerbergiem na dłużej.

 

O Autorze
Bartek Ziemiański
LinkedIn Trener
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Niezależny konsultant LinkedIn | Gospodarz spotkań LinkedinLocal | Mówca

Drukuj   E-mail