Czas czytania: 5 minut

Pasy zapięte? Kubek z melissą w pogotowiu? No to jedziemy

LinkedIn głosem swojej product managerki, Ishi Patel, potwierdził testy LinkedIn Stories na studentach 😷 Oficjalna nazwa to Student Voices i jest to de facto playlista krótkich materiałów video, które studenci wrzucają na LinkedIn. 

"Campus playlists are a new video feature that we’re currently rolling out to college students in the US. As we know, students love to use video to capture moments so we’ve created this new product to help them connect with one another around shared experiences on campus to help create a sense of community."

Studenci w USA zostali objęci przez LinkedIn specjalnym programem wspierającym rozpoczęcie kariery - students.linkedin.com, a obecnie testowany "Student Voices" ma dać #in-formację jak sobie ta nakładka radzi.

Czy już wkrótce zaleją nas hordy młodych użytkowników, przenoszących zwyczaje i treści z Instagrama na LinkedIn? Mamy nadzieje, że tak się nie stanie.

Aczkolwiek Satya Nadella z Microsoft może mieć na tę kwestie inne spojrzenie jako, że jego premia pierwszy raz w historii ma być skorelowana z wynikami LinkedIna, a dokładnie z aktywnością użytkowników mierzonej ilością sesji (logowania) użytkownika do platformy. Wniosek jest jednoznaczny - Microsoft zrobi wszystko, żeby ilość użytkowników i ich zaangażowanie na platformie rosło. Już zresztą robi to całkiem nieźle, bo rok do roku ilość sesji wzrosła o 40%. Dodatkowa duża grupa użytkowników w postaci studentów na pewno zrobi bardzo dobrze na przyrost statystyk.

https://www.cnbc.com/2018/10/19/microsoft-is-now-tying-satya-nadellas-pay-to-linkedins-performance.html

Im więcej użytkowników, tym większa ilość sesji, tym większa ilość odsłon, tym więcej reklamodawców... To jedna strona medalu. Druga jest taka, że każda platforma społecznościowa potrzebuje świeżej krwi. Mamy jednak podejrzenia, że brać studencka może się czuć odrobinę nieswojo na LinkedIn. Jeśli twoje narodziny szły na Snapie, Lajwy z pieluchami na Fejsie, a jak się ubrać do przedszkola mama sprawdzała na Insta, to gdy trafisz do LinkedInowej konserwy łatwo możesz się pogubić.

Gdzie są te wszystkie emotikony i gify? 

Szykujcie spadochrony. Wygląda na to, że już za chwilę pojawią się jako opcja... w KOMENTARZACH.

Zwykłe polecenia?

A gdzie te wszystkie… reakcje?

Będzie można wreszcie dać właściwą reakcję pod postem konkurencji, wybierając między "To mój klient", "A u nas 10% taniej" lub "Postaraj się bardziej". 

Wybaczcie ironie i zgryźliwość, ale ten kierunek zupełnie nam nie odpowiada. Dlaczego? Ponieważ w Sharebee pracujemy z klientami, którzy chcą skalować swój biznes na LinkedIn a nie uczestniczyć w batalii na obrazki i emotikony.

 

Obawiamy się, że ten kierunek sprawi, że na LinkedIn będzie co raz mniej wartościowego contentu, a więcej emocji i "fotobłysków".  Przy pisaniu tego tekstu wyświetlił nam się post jednego z użytkowników, który pasuje do tego czym jest LinkedIn, a czym nie powinien się stać.

Zabawny fakt związany z obecnym testem LinkedIn Stories polega na tym, że znikają one po tygodniu z feeda, ale już nie z aktywności na profilu, na którym można je zawsze znaleźć. Także zapomnijmy o epickich afterkach udostępnianych na chwilę, gdyż rekruterzy i tak mogą sprawdzić co z nas za ziółko, nawet jeśli "wrzucaliśmy coś na chwile".  

Jeśli chcesz zobaczyć, jak wyglądają posty LinkedIn Stories, wpisz w wyszukiwarkę contentu na LinkedIn  #OnCampus. 

 

Jeśli chcesz zobaczyć jak platforma Sharebee wyskaluje Twój biznes – umów się na bezpłatne demo

Jeśli chcesz rozpocząć program Social Selling w firmie i porozmawiać o tym, jak robią to inne firmy, napisz do nas na Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

O Autorze
Bartek Ziemiański
LinkedIn Trener
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Niezależny konsultant LinkedIn | Gospodarz spotkań LinkedinLocal | Mówca

Drukuj   E-mail